Szanowni Państwo,

Witam serdecznie wszystkich odwiedzających tą stronę i proszę o przeczytaniemojego apelu, który wysyłam w imieniu mojej rodziny.

Razem dla Darka!Nazywam się Regina Berdzik, jestem radną Rady Miejskiej w Józefowie i reprezentuję społeczność Samsonówki i Długi Kąt Osady. Mogę zwrócić się do wszystkich Państwa dzięki uprzejmości naszego Burmistrza pana Romana Dziury.

Jestem siostrą Marii Szydełko mieszkanki Samsonówki. Najmłodszy z trzech synów Marii i Franciszka Szydełków - Dariusz na początku lipca bieżącego roku ciężko zachorował. Choroba okazała się trudna do zdiagnozowania mimo zaangażowania zespołów lekarskich z wykorzystaniem nowoczesnego sprzętu medycznego szpitala na Saszerów w Warszawie.

Nadzieją napełniły nas wstępne diagnozy wykluczające jakąś infekcję egzotyczną, a zwłaszcza białaczkę i chłoniaka jak również innego rodzaju nowotwory. Uspokojeni oczekiwaliśmy, że ta tajemnicza wymykająca się  ocenie choroba zniknie tak samo jak się pojawiła.

Po miesiącu lekarze zlecili, jeszcze jedno wysoce specjalistyczne badanie, czyli trepanobiopsję szpiku kostnego. Wynik badania, który przyszedł na początku września okazał się druzgocący - przewlekła białaczka mielomonocytowa, groźna i rzadka odmiana choroby, na którą chorują ludzie pomiędzy 70, a 80 rokiem życia. Darek ma w tej chwili 33 lata.

Białaczka może przejść w ostrą fazę białaczki szpikowej. Rokowania są bardzo niekorzystne. Jedynym lekiem jest przeszczep szpiku kostnego, ale przeszczep rodzinny od dwu starszych braci, Piotra i Bogumiła nie może się odbyć bo nie ma wystarczającej procentowo zgodności, dawcy należy więc szukać u osoby obcej. Rodzice z racji swojego wieku też nie mogą być dawcami komórek macierzystych. Znalezienie tzw. "bliźniaka genetycznego" jest niezwykle trudne, niektóre szacunki mówią, że jest to jak 1 do 100.000 tys. Budzi to nasze przerażenie i obawę o zdrowie i życie naszego Darka.

Leku jakim jest szpik kostny nie można kupić nawet za jak największe pieniądze, i tak jak powiedziałam do radnych Rady Miejskiej na sesji w dniu 07.10.2021 r. nosimy go sami w naszych organizmach, a przede wszystkim w naszych sercach. Otwórzmy je na potrzeby ludzi, których życie jest zagrożone.

Nie ma żadnego ryzyka dla dawcy (musi to być człowiek młody przed 50-tym rokiem życia) bo nie trzeba oddawać narządów, nie musi też nikt ginąć w wypadku samochodowym czy innym aby mogło dojść do przeszczepienia.

Wystarczy zarejestrować się do fundacji założonej przez żonę Darka Beatę na stronie https://www.dkms.pl lub do fundacji DKMS, ogólnopolskiej fundacji pożytku publicznego, która jest bankiem szpiku kostnego.

Po rejestracji fundacja prześle pojemnik z patyczkami do wymazu materiału genetycznego z jamy ustnej, który należy odesłać zwrotnie.

Lekarz onkolog-transplantolog nie poszukuje dawców, tylko przeszczepia zgłaszając wcześniej potrzebę określonego genetycznie szpiku do przeszczepu.

Obowiązek poszukiwania dawcy przejmuje na siebie rodzina chorego, robią to organizacje pożytku publicznego, liczna grupa wolnotariuszy apelując do serc osób wrażliwych na nieszczęście drugiego człowieka jakim jest groźna choroba.

Im więcej zgłoszeń do banku szpiku kostnego tym większa i szybsza weryfikacja dawcy i uratowanie życia chorym, jak też nadzieja dla tych, którzy zachorują w przyszłości, a tak ciągle się dzieje bo każdego zły los może boleśnie dotknąć w sposób najmniej spodziewany.

Z nadzieją zatem proszę o empatię ludzi otwartego serca - pomóżmy Darkowi oraz innym ciężko chorującym!!!

Dziękuję
Z wyrazami szacunku
życząc zdrowia
Regina Berdzik